What is it like to live in China?
Chengdu Mini Guide

23/10/2018

English below

Chengdu zadziałało na mnie jak Warszawa – potrzebowałam trochę czasu, żeby zanurzyć się w jego zakamarkach i poddać się efemerycznemu urokowi. To miasto, które musisz poznać, żeby je zrozumieć (w sumie tym zdaniem mogłabym opisać całe Chiny). Widzę w nim też skrawki Londynu, tęsknie spoglądam na zawsze zachmurzone, płaczące niebo, wdycham ciężkie od wilgoci powietrze.

Chengdu affected me like Warsaw – I needed some time to grow fond of it. This is a city that you must get to know in order to understand it and fall in love with. I see in Chengdu also the qualities of London, I look longingly at the cloudy, crying sky, I breathe in the heavy, moisture air.

Tak, jak Warszawa, Chengdu ma wiele blizn i ran, które wciąż pobolewają. Przepiękne średniowieczne fosy, mury obronne i bramy kształtem przypominające żółwia, zostały zrównane z ziemią w trakcie maoistowskiej „rewolucji kulturalnej”. Nie przetrwała też XIV-wieczna rezydencja cesarska. Na szczęście wciąż możemy podziwiać świątynie buddyjskie (m.in. sanktuarium buddyzmu zen Wenshu Yuan) czy taoistyczne. Nad wyznaczającym centrum geograficzne Tianfu square czuwa 30-metrowy pomnik Mao Zedonga. Trudno powiedzieć, czy chińskiemu przywódcy, znanemu z nieprzyjaznego stosunku do Zachodu, spodobałyby się majaczące w oddali loga McDonald’s i KFC.

Like Warsaw, Chengdu has many scars and wounds.The beautiful medieval moats, ramparts and gates resembling a turtle were razed to the ground. The 14th-century imperial residence did not survive either. Fortunately, we can still admire Buddhist temples (including the sanctuary of Zen Buddhism Wenshu Yuan) or Taoist ones. A 30-meter Mao Zedong statue stands on the Tianfu square.

Leżące w prowincji Syczuan (południowy zachód) prawie 15-milionowe miasto kojarzy się głównie z bardzo ostrą kuchnią i rezerwatem Pandy Wielkiej. Ten słodki, czarno-biały miś jest symbolem Chin i jednym z głównych powodów, dla których turyści przybywają do Syczuanu. Wszędzie, gdzie okiem sięgnąć, piętrzą się wieżowce. Skarby są schowane między pulsującymi żółcią i czerwienią neonami, szarymi blokami, głośnymi wiertłami.

Chiny to kraj kontrastów. W Chengdu dysonanse są zintensyfikowane, era Mao Zedonga odcisnęła tu piętno industrializacji. Przepiękne starochińskie budynki wyrastają zza szklanych wieżowców. Obok rozpadające się kamienice, bez okien, z kratami siekącymi powietrze. Mieszkam w nowoczesnym wieżowcu centrum miasta, z lewej strony połyskuje rzeka. Na jej brzegu stoją zazwyczaj mężczyźni z wędkami i próbują coś złowić.

Lying in the Sichuan province (southwest), the nearly 15 million people city is mainly known because of very spicy cuisine and the Giant Panda Nature Reserve. This cute, black and white bear is a symbol of China and one of the main reasons why tourists come to Sichuan. Everywhere, as far as the eye can see, there are skyscrapers. The treasures are hidden between pulsating red&yellow neons, gray blocks, loud drills.

China is a country of contrasts. In Chengdu, dissonances are intensified. The beautiful old-China buildings and glass skyscrapers are next to crumbling tenement houses with no windows. I live in the city center, the river glistens on the left. On the riverside there are usually fishermen with their fishing rods who try to catch something.

Na co dzień w oczy rzuca się ta nowocześniejsza strona miasta, wypierająca powoli jego historyczne pierwiastki. Tutaj ludzie pracują, chodzą na zakupy, zamawiają obiad. Chengdu mocno manifestuje swoją handlowo-konsumpcjonistyczną naturę, a pojedyncze sklepy Prady, Diora czy Luis Vuitton zajmują powierzchnię centrum handlowego w Polsce. Takie centra handlowe – w naszym, polskim rozumieniu tego słowa, tutaj są praktycznie przy co drugiej stacji metra, a kupić można dosłownie wszystko. Nawet widziane przeze mnie londyńskie galerie zostałyby wchłonięte przez chińskiego smoka. Chińczycy pracują (mniej lub bardziej ciężko), by potem oddać się kupowaniu i jedzeniu.

W Chengdu większość ludzi jest bardzo dobrze ubrana, zadbana, mają najnowsze modele iPhonów i szturmują zachodnie drogerie w poszukiwaniu kosmetyków opatrzonych logiem „Made in Paris/Italy/London”. To tutaj jest New Century Global Center – największy budynek na Ziemi, w którym na przestrzeni 500 metrów długości i 100 metrów wysokości znajdziemy sklepy, biura, hotel, aquapark, lodowisko. Lodowisko tak wielkie, że mogłyby się tu odbywać międzynarodowe zawody w łyżwiarstwie figurowym. Jeden New Century Global Center może pomieścić 20 budynków Opery w Sydney i jest prawie trzy razy większy od amerykańskiego Pentagonu. Prawdziwa mekka dla wielbicieli zakupów.

On daily basis, this modern part of city is more visible, slowly replacing its historical elements. Here people work, do shopping, order dinner. Chengdu strongly manifests its commercial-consumerist nature, and Prada, Dior or Louis Vuitton stores are similar in size to a small shopping center in Poland. Shopping centers are practically at every second metro station, and you can buy literally everything. Even the galleries I saw in London would have been absorbed by the Chinese dragon.

In Chengdu, most people are well dressed, well-groomed, have the newest iPhone models and storm western drugstores in search of cosmetics labeled “Made in Paris / Italy / London”. Here is also the New Century Global Center – the largest building on Earth. Within over 500 meters in length and 100 meters in height, we find shops, offices, a hotel, an aqua park and an ice rink. Ice rink so big that international skating competitions could take place here. One New Century Global Center can accommodate 20 Sydney Opera buildings and is almost three times larger than the American Pentagon. A real mecca for shopping enthusiasts.

(Tak, to jestem ja na tle Global Center…)

Wciąż jednak – dla wytężających wzrok wytrwałych poszukiwaczy – w oddali migoczą widma poprzedniego wcielenia. Pochodzący z dynastii Tang klasztor Wenshu kryje rozległe i spokojne ogrody. Świątynia Wuhou kusi historycznym reliktami, w tym kamienną stelą nazywaną Tablicą Potrójnego Sukcesu. Gdzieś na przecięciu natury i szklanych 60-piętrowych wieżowców, biegną Kuan Xiangzi i Zhai Xiangzi, znane jako Szerokie i Wąskie Aleje. Uwielbiam gubić się gdzieś w ich zaułkach, przysiadając po cichu i obserwować. To najbardziej klimatyczne miejsca w Chengdu, w których chłonę dawną atmosferę miasta – tak dziś skomercjalizowanego i trawionego gorączką handlu.

Parki są przepiękne, a najpiękniejsza jest idea wspólnego spędzania czasu. Chińczycy uwielbiają razem grać w madżonga, ćwiczyć, uprawiać kongzhu. Jednym z moich ulubionych jest Wangjiang Pavilion Park, w którym rosną drzewa bambusowe, a sam park nazywany jest „najpiękniejszym bambusowym parkiem na świecie”. Historyczne budynki, w tym Zhuojin Pavilion, zostały zbudowane na cześć poetki z dynastii Tangu, Xue Tao. Uroku dodaje mu oplatająca go rzeka. Na zachód od Tianfu square zachwyca park Ludowy (People’s park), który jest także ważnym punktem historycznym. To tutaj znajduje się pomnik poświęcony uczestnikom protestów, którzy wsparli rewolucję Xinhai.

Still, for the persistent seekers, there are historical buildings. Dating from the Tang Dynasty, the Wenshu monastery has extensive and peaceful gardens. The Wuhou temple tempts with historical relics, including a stone stele called the Triple-Success Stele. Somewhere at the intersection of nature and glass 60 floor skyscrapers, there are Kuan Xiangzi and Zhai Xiangzi, known as Wide and Narrow Alleys. I love to get lost somewhere in them, sit down quietly and observe. These are the most atmospheric places in Chengdu, where I absorb the old atmosphere of the city – so commercialized today.

Parks are beautiful, and the most beautiful is the idea of spending time together. The Chinese love to play mahjong together, dance, practice kongzhu. One of my favorites is Wangjiang Pavilion Park, where bamboo trees grow, and the park is called “the most beautiful bamboo park in the world”. Historical buildings, including the Zhuojin Pavilion, were built in honor of the Tangu dynasty poet, Xue Tao. The surroundings add to the charm. In the west of the Tianfu square there is the People’s Park, which is also an important historical point. Here there is a monument dedicated to participants of the protests who supported the Xinhai revolution.

Przyzwyczajona do londyńsko-warszawskiego sposobu chodzenia, którego prędkość podkreślała wylewająca się z kubka kawa, w Chengdu musiałam zwolnić albo udoskonalić sztukę slalomu. Trudno uwierzyć, ale w tak olbrzymim mieście ludzie chodzą bardzo wolno, zatrzymują się na ulicy, żeby porozmawiać, wyciągają krzesełko i przyłączają się do gry w Xiangqi. Patrząc się przed siebie zawsze kątem oka można uchwycić jakąś herbaciarnię (tzw. Teahouse), w której ludzie zaszywają się i powolnymi łykami popijają liściasty wywar. O 12:00 magicznie zagina się czasoprzestrzeń i wszyscy, bez względu na to, co robili, porzucają swoją dotychczasową pracę i udają się na zasłużony lunch. To święty czas, a Chińczycy uwielbiają swoje jedzenie. Kuchnia syczuańska – niesamowicie, niesamowicie ostra – przyciąga bogactwem smaków i wizją odrętwiałego od pieprzu języka. Nie można przejść obojętnie obok tysięcy street foodów, zwłaszcza po całonocnej imprezie. Możemy tam zjeść wszystko, od głowy królika, po kacze nóżki i niezidentyfikowane, acz smakowicie przyprawione kąski.

Accustomed to the London-Warsaw way of walking, where the speed was emphasized by coffee spilling out of the cups, in Chengdu I had to slow down or refine the art of slalom. It’s hard to believe, but in such a huge city, people walk very slowly, stop on the street to talk, pull out a chair and join the game in Xiangqi. Looking straight ahead, you can always notice a teahouse. At 12:00, space-time is magically warped and everyone, regardless of what they did, abandon their previous work and go for a well-deserved lunch. It’s a holy time because the Chinese love their food. The Sichuan cuisine – incredibly, tear-jerkingly hot – attracts with its rich flavors and the perspective of the tongue numb of pepper. You can not be indifferent to thousands of street foods, especially after an all-night party. We can eat everything from the rabbit’s head to the duck’s legs or other unidentified, but tasty spiced morsels.

Informacje turystyczne

  • Baza noclegowa jest bardzo dobra, można znaleźć hotele, hostele, Airbnb, rozrzucone po całym mieście. Średnia cena za miejsce w dormitorium to 50 RMB (około 25zł), dwójki zaczynają się od 200 RMB (100zł). Za dwójkę w czterogwiazdkowym hotelu przy samym Tianfu square zapłacimy 500 RMB (250zł).
  • Do Chengdu można przylecieć z Polski z przesiadką, np. we Frankfurcie albo Amsterdamie. Cała podróż trwa około 15-16 godzin. Z lotniska można dojechać do centrum specjalnie kursującymi autobusami (10 RMB, czyli ok. 5zł) albo metrem. Taksówka kosztuje około 60 RMB (30zł).
  • Poruszanie się po mieście jest dość łatwe. W Chengdu jest 6 linii metra (15 linii w budowie!), kursują także autobusy. Koszt jednorazowego biletu to ok. 2 RMB (1zł). Stosunkowo tanie są taksówki, można także wypożyczyć rower (polecam aplikację Ofo, inne często nie działają bez chińskiego dowodu osobistego)
  • Chengdu jest świetną bazą wypadową – z miasta można stosunkowo szybko dojechać pociągiem do Leshan, gdzie stoi gigantyczny posąg Buddy. Oprócz tego warto wybrać się na Górę Emei (święta góra buddystów), wznoszącą się na wysokość 3099 m n.p.m.

Tourist information

  • Accommodation is very good, you can find hotels, hostels, Airbnb. The average price for a place in the dormitory is 50 RMB (about 25 PLN), the double room start from 200 RMB (100 PLN). We will pay 500 RMB (PLN 250) for a double room in a four-star hotel near Tianfu square.
  • You can come to Chengdu from Poland by plane with a change, e.g. in Frankfurt or Amsterdam. The whole journey takes about 15-16 hours. From the airport you can get to the center by bus (10 RMB, about 5 PLN) or by metro. A taxi costs approximately 60 RMB (30 PLN).
  • Moving around the city is quite easy. There are 6 metro lines in Chengdu (15 lines under construction!), Bus stops everywhere. The cost of a one-time ticket is approx. 2 RMB (1 PLN). Taxi is relatively cheap, you can also rent a bike (I recommend the Ofo app, others often do not work without a Chinese ID card)
  • Chengdu is a great base – from the city you can quickly take a train to Leshan, where there is a gigantic statue of Buddha. It’s worth going to Emei (holy mountain of Buddhists), rising to a height of 3099 m above sea level.